filmy porno filmy porno filmy porno filmy porno filmy porno filmy porno filmy porno filmy porno
pornofilmy pornofilmy pornofilmy pornofilmy pornofilmy pornofilmy pornofilmy pornofilmy
sex galerie sex galerie sex galerie sex galerie sex galerie sex galerie sex galerie sex galerie
sexlaski sexlaski sexlaski sexlaski sexlaski sexlaski sexlaski sexlaski
sexgalerie button pornofilmy button sexoferty button opowiadania erotyczne, porno historie.

Filmy porno
NOWE SEXGALERIE!!! Archiwum galerii erotycznych
 
Sex galerie erotyczne - Alicja i Włodek oraz Marco, czyli ostre rypako
Alicja i Włodek oraz Marco, czyli ostre rypako
 
Sex galerie erotyczne - Jak Gucio wybzykał Maję
Jak Gucio wybzykał Maję
 
Sex galerie erotyczne - Manuel spenetrował cipkę Miriam bardzo dogłębnie
Manuel spenetrował cipkę Miriam bardzo dogłębnie
 
Sex galerie erotyczne - Damian rżnął z pasją ogromne cyce i poślady Moniki
Damian rżnął z pasją ogromne cyce i poślady Moniki
NOWY FILM PORNO!!! Archiwum erotycznych filmów porno
Filmo porno: Wiktoria i Kewin
Scena ruchania z Wiktoria i Kewin
Wiktoria bardzo lubi pokazywać swe ciało i być podziwiana przez mężczyzn, dlatego chciała, żeby jej zdjęcia ukazały się w naszym filmie. Trzeba przyznać, że wraz ze swym partnerem, Kewinem, dała wspaniały pokaz ostrego seksu. Wiktorii wspaniale wychodzi obciąganie i skakanie na sterczącym penisie. Robi to z prawdziwą pasją i zaangażowaniem. W pewnym momencie sesji, ku naszemu zaskoczeniu, Kewin przekręcił Wiktorię i niespodziewanie zapakował jej penisa miedzy pośladki. Dziewczyna jęknęła cicho, ale zniosła to bardzo dzielnie. Przed naszymi oczami zaczął się najostrzejszy seks analny, jaki kiedykolwiek widzieliśmy. Byliśmy jak zahipnotyzowani, aż do momentu, w którym Kewin spuścił się w końcu na rozgrzane pośladki Wiktorii. To był prawdziwie ekscytujący wieczór. Nadal czuliśmy podniecenie, gdy zmęczeni po pracy piliśmy wspólnie herbatę. Wiktoria nadal miała ochotę na seks! Jeszcze tego samego wieczora ponownie zaciągnęła Kewina do sypialni...
SEX TELEFONY Sex telofony
    Cześć! Jestem mokra i gotowa przyjąć Twojego ptaszka w moją dziurkę. Chcesz mnie w środeczku wylizać, potargać moją cipkę? Chcesz się przekonać jaka jestem mokra? Zadzwoń z telefonu stacjonarnego: 0-708 877 733 lub wyślij sms: PINK.EWA na numer 74567 (Koszt: 6,25-7,63 z Vat/min, sms: 4-4,88 z Vat)  

opowiadania erotyczne, porno historie.

Uparta studentka

Opowiadania erotyczne - Uparta studentka

Wśród kolegów miałem opinię kobieciarza, a wśród koleżanek - dziwkarza. Nie da się ukryć, bowiem ?lubię seks jak koń owies?. Już od wczesnych lat młodzieńczych, kiedy tylko zaczął mi stawać, waliłem gruchę codziennie, marząc o słodziutkich cipeczkach moich szkolnych koleżanek. Edyta, dziewczyna z podwórka, była moją pierwszą laską, z którą się przespałem. Ruchaliśmy się na ostatnim piętrze naszego bloku, gdzie były tylko strychy i nikt nie chodził. Nie musiałem jej rozdziewiczać, bo zrobili to za mnie starsi koledzy kilka miesięcy wcześniej. Ona już się znała na rzeczy, ja byłem prawiczkiem. Wyjęła mi chuja z rozporka i kilkoma szybkimi ruchami postawiła pałę. Leżałem na niej i lizałem jej cycki, wciskając kutasa w jej ciasną piczę. Doszedłem dwie minuty później i ten mój pierwszy prawdziwy orgazm na schodach przesądził o całym moim dalszym życiu. Od tej pory, idąc po ulicy albo jadąc autobusem czy tramwajem, patrzyłem na kobiety już zupełnie inaczej. Wyobrażałem sobie, jak dobre są w łóżku, jaka pozycja byłaby z nimi najbardziej podniecająca i na ile mógłbym sobie z nimi pozwolić. Jeśli zobaczyłem jakąś fajną dupcię, w myślach od razu ją ruchałem, a kutas rozsadzał mi rozporek. Frustrację spuszczałem w kiblu, kiedy po powrocie do domu waliłem gruchę, wyciągając z pamięci co ładniejsze panienki, które widziałem na ulicy. Tak było na początku, bo później po prostu podchodziłem do laski i pytałem, czy się ze mną nie prześpi. Szło różnie. Były takie, co jedynie się uśmiechały głupio, były takie, co chciały mnie spoliczkować, ale były też takie, które od razu pytały ?gdzie i kiedy?. ?Najlepiej zaraz!? - odpowiadałem i szliśmy do mnie lub do niej, albo robiliśmy to w publicznej toalecie, na kiblu, na siedząco, ona na mnie... Po kilku miesiącach ciągłego podrywu nauczyłem się jednym spojrzeniem rozpoznawać laski, które nie odmawiają. W efekcie nie było tygodnia, żebym nie wyruchał jakiejś nowej pizdy. Młode i starsze. Blondynki i brunetki. Szczuplutkie i te krągłe. Punkówy i metalówy.... Wszystkie je miałem, każdą z osobna, a czasem udało się ustawić jakiś fajny trójkącik i wtedy obrabiałem dwie jednocześnie. Było ich tyle, że przez kilka lat intensywnej działalności mojego fiuta zapamiętałem tylko te, które sprawiły mi największą rozkosz. Przez te wszystkie lata wyczyściłem więcej ?kominów? niż prawdziwy kominiarz do emerytury. I w ogóle mi się to nie znudziło. Ha, sport to zdrowie!

Ale też ani razu się nie zakochałem. Nie miałem dziewczyny. Co prawda w kręgu moich znajomych było wiele lasek, ale dzieliłem je na te już przeleciane, które ruchałem regularnie lub sporadycznie, i na żelazne dziewice, które swoją cnotę rezerwowały tylko dla swoich chłopaków. Te ostatnie stanowiły dla mnie wyzwanie, ilekroć je spotykałem. I nie było dla mnie ważne, czy są z kimś, czy wolne, ani razu nie przepuściłem okazji, żeby zaproponować im fajne ruchanko. A one zawsze nieodmiennie śmiały się i odmawiały. Znały moją hedonistyczną filozofię życiową - carpe diem, akceptowały mnie takiego, jakim byłem, ale moje zaloty odrzucały. Kiedy udało mi się jakąś jednak namówić, to byłem w siódmym niebie, a gole z taką panną doprowadzały mnie na szczyt rozkoszy.

- Mógłbyś się kiedyś zakochać - powiedziała mi Monika, koleżanka z pracy, kiedy po kilku miesiącach mojego nagabywania wylądowała w końcu w moim łóżku.

- Zakochać? Ależ ja kocham! - zaśmiałem się. - Zakochuję się za każdym razem, kiedy przelatuję nową panienkę!

- Dziwkarz! - skwitowała i zaczęła obciągać mi chuja.

Ale od tamtego dnia coś we mnie drgnęło. Monika poruszyła we mnie jakąś nie znaną mi wcześniej strunę w okolicy serca. Zakochać się? Naprawdę? Ale jak???

Odpowiedź przyszła nieoczekiwanie, parę dni później. Zobaczyłem ją w metrze. Szczupła brunetka o cudownym tyłeczku i jędrnych cycuszkach ponad odsłoniętym wesoło brzuszkiem. Miała taką smutną minę, że normalnie, w zwykłych warunkach, od razu zdyskwalifikowałbym ją jako potencjalną zdobycz. Była ładna i miała w sobie coś romantycznego. Im dłużej się jej przypatrywałem, tym bardziej brudny się przy niej czułem. Postanowiłem coś zrobić, zagadać do niej, ale nie tak, jak zwykle, tylko po prostu.

- Cześć, mam na imię Arek. Ja... - zabrakło mi nagle tchu, kiedy na mnie spojrzała tymi swoimi wielkimi orzechowymi oczami, pełnymi głębokiego smutku, a może nostalgii.

- Właśnie rozstałam się z moim chłopakiem - oznajmiła. Głos miała cichy i przyjemny, zabarwiony nutą goryczy.

- Ja... - Nie wiem, co się ze mną działo, ale nie mogłem sklecić nawet jednego sensownego słowa. Musiałem mieć przy tym strasznie głupią minę, bo uśmiechnęła się do mnie kącikiem ust, niemal niezauważalnie.

- Zaprosisz mnie na kawę? - spytała. - Chyba muszę wygadać się przed kimś nieznajomym.

- Ja... To znaczy tak. Pewnie. Oczywiście. Kiedy? Teraz? Gdzie?

Wyszliśmy z metra bez słowa i ruszyliśmy uliczkami w głąb kamienic. Skręciła w bramę i zaprowadziła mnie do swojego mieszkania. Usiadłem na kanapie, a ona wstawiła czajnik.

Siedzieliśmy przez chwilę w milczeniu. Ja dlatego, że brakowało mi języka w gębie. Ona chyba zastanawiała się, od czego zacząć.

- Jestem Magda - odezwała się w końcu. - A mój chłopak mnie zdradził - dodała trochę bez sensu.

Nie wiedziałem, co w takiej sytuacji powinienem powiedzieć, więc wolałem dalej milczeć.

- Poszedł do łóżka z tą dziwką! - wyrzuciła nagle. - Powiedział mi potem, że zrobiła mu takiego loda, jakiego ja nigdy nie umiałam mu zrobić! Zdrajca! Kłamca! Sylwia to obrzydliwy lachociąg!

Potok przekleństw ogłuszył mnie. Zastanawiałem się, czy może nie powinienem wyjść.

- Nie chcę się narzucać - zacząłem, ale przerwała mi.

- Siedź - powiedziała władczym tonem. W ciągu kilku chwil zamieniła się ze smutnego aniołka w demona gniewu. Aż ciarki mnie przeszły.

- Ty mógłbyś obiektywnie stwierdzić, czy potrafię dobrze obciągać - stwierdziła raczej niż zapytała. Jej oczy miotały iskry, zacisnęła zęby i wydęła wargi w demonicznym uśmiechu.

Zatkało mnie. Patrzyłem, jak zdejmuje bluzkę, a potem odrzuca za siebie stanik, uwalniając cudowne balony. Rozpięła spódnicę i ściągnęła majtki, odsłaniając swoją przystrzyżoną cipeczkę. Poczułem, jak kutas zaczyna mi się prężyć, ale dalej siedziałem jak sparaliżowany. Zupełnie nie panowałem nad sytuacją, w której zawsze dotąd byłem górą. Całkowicie się jej poddałem.

Podeszła do mnie tanecznym krokiem i stanęła tak blisko, że poczułem zapach jej pizdy. Rozpięła mi koszulę i pasek, zsunęła spodnie. Mój kutas wystrzelił na wolność, prężąc się w całej swej okazałości, tuż na wysokości jej piersi. Łbem dotykał jej sutków, które zdawały się w oczach nabrzmiewać i czerwienieć od napływającej w nie krwi. Magda usiadła mi na kolanach i zaczęła ocierać swoim kroczem o mojego chuja, który z radością witał się z nową szparką. Po chwili cały był mokry i lepki od śluzu, gotowy zanurzyć się w głębinie rozpalonej szpary. Magda jednak chwyciła go w ręce i zaczęła delikatnie masować, wodząc palcami od góry do dołu, obciągając napletek wolnymi ruchami. Po chwili uklęknęła przede mną i mój chuj znalazł się na wysokości jej twarzy. Uśmiechnęła się z lubością.

- Zaraz przekonasz się, czy umiem zrobić dobrego loda!

Chwyciła mojego kutasa palcami u podstawy i ściągnęła napletek. Wysunęła języczek i polizała go wolniutko od dołu do góry. Patrzyła mi przy tym w oczy i uśmiechała się lubieżnie. Chuj napęczniał mi jeszcze bardziej i puścił trochę własnego soku. Zlizała go od razu i mocno ścisnęła dłonią, wyciskając jeszcze kilka kropel. Znów je zlizała, po czym wsadziła sobie do ust łeb mojego kutasa i zaczęła ssać, wysysając z niego wszystko, co tylko zdołała wycisnąć. Jej język pracował niestrudzenie, a białe ząbki raz po raz zaciskały się delikatnie, aż przechodziły mnie dreszcze wzdłuż całego kręgosłupa. Wepchnęła sobie mojego chuja głębiej w usta, aż wszedł do połowy swej długości. Znów zaczęła ssać, głośno mlaskając i wydając z siebie orgiastyczne jęki. W tym czasie lewą rękę wsadziła sobie w krocze i palcami masowała łechtaczkę. Jęczała i wzdychała, rozpalona i podniecona, nie przerywając ssania. Zaczęła na przemian dmuchać i ssać, ssać i dmuchać, a różnice ciśnień wewnątrz jej ust masowały mojego kutasa w najbardziej rozkoszny z możliwych sposobów.

- Pchaj go we mnie - zażądała. - Wpychaj go we mnie, jakbyś rżnął mnie w cipę!

Zacząłem ruszać biodrami w górę i w dół. Najpierw powoli, potem coraz szybciej, coraz mocniej, coraz gwałtowniej. Chuj wchodził jej w usta coraz głębiej, aż w końcu łykała go niemal w całości, prawą ręką masując moje jaja, a palce lewej wpychając sobie w pizdę.

Poczułem, że dochodzę. Zacząłem ciężko dyszeć i jeszcze wzmogłem pracę biodrami. Dosłownie rżnąłem ją w usta, a ona ssała mojego chuja, ciągnęła mi druta, obciągała, wijąc się wokół niego i pojękując.

Ryknąłem, a wtedy ona wyjęła mojego chuja, otworzyła szeroko usta i wyciągnęła język. Ścisnęła mojego kutasa ręką, potęgując ciśnienie, które wywaliło w jej stronę strugę gorącej spermy. Strumień trafił ją w podniebienie, rozlał się po języku, po ustach i na policzkach. Krople spływały na piersi. Przełknęła i oblizała usta.

- Jak było? - spytała. - Dobra w tym jestem?

- Cudownie! Jesteś doskonała - odpowiedziałem zupełnie szczerze, zadowolony, jak nigdy dotąd.

- No! To teraz możesz spadać. - Rzuciła mi ubranie i po chwili zatrzasnęła za mną drzwi swojego mieszkania bez słowa pożegnania. Serce mi pękło. Ale loda robiła wspaniale!

Jeżeli spodobało Ci się to opowiadanie zapraszamy do obejrzenia seks galerii.

<<-- czytaj opowiadanie erotyczne -->>
Kontakt
Gwiazdy porno, Polskie gwiazdy porno
2008 © Porno w Pink Press
pornofilmy